O drodze, celu i ślubne filiżanki
Marzenia ,, Nikt nie jest za stary na marzenia. Tak jak marzenia nigdy się nie starzeją” […]
Co daje blogowanie i filiżanki z siedzibą IMP dla Prezesa
Ludzie Zaczynając przygodę z blogowaniem nie przypuszczałam, że na równi z pasją malowania postawię radość poznawania wspaniałych ludzi, których mam okazję spotykać w blogosferze. Każdy napotkany człowiek to nowa opowieść, nowe doświadczenia, kolejne lekcje… Doceniam daną mi możliwość czerpania wiedzy różnej i nie znam na to lepszego sposobu. Do tego wróciła mi też radość z […]
Zaczarowany ogród w obiektywie i na porcelanie
Paleta barw Zapomniałam że mam taki ogród. Ktoś pomyśli… no stuknięta kobieta, i pewnie będzie miał rację 🙂 Sama wątpię często w to, czy moja normalność mieści się w normie, a jeśli już, to jaka jest tolerancja i kto te normy ustalał 😉 Po namyśle stwierdzam jednak, że taki stan coraz bardziej mi się podoba. […]
Błoga cisza, dmuchawce, latawce i odgrzebane kubki
Usłyszeć ciszę Słyszeliście ją kiedyś? Taką prawdziwą, przyjazną, relaksującą… Cisza ma wiele tonacji, różne kolory i zapachy. Nie lubi zgiełku, pędu i bylejakości. Potrafi się schować i czasem długo nie można jej odnaleźć. Żeby jednak można było ją spotkać, dobrze jest wyjść jej naprzeciw… Ot tak po prostu… Wyłączyć świat zewnętrzny, otworzyć szeroko okna, wygodnie […]
Rozważania na bosaka i majowe bzy malowane
Przymusowy wypoczynek No to siedzę i naprawiam. Nie ma wyjścia, bo jak się stawiam, to krzyczą. Naprawiam to, co sobie sama zrobiłam, albo pozwoliłam sobie zrobić… A wystarczy zamiast rozumu, posłuchać serca… ono wie co jest najlepsze, byle to wychwycić, zanim w ten wewnętrzny dialog włączy się rozum łaskawca. Żyjąc wbrew sobie, blokując swoje naturalne […]
Hej wesele, hej wesele i patent na prezent dla nowożeńców
Luksusowo czy sielsko i z przytupem ? Taka świeżutka historia, więc na gorąco, dopóki wrażenia wciąż żywe… a to co chcę napisać, by miało swój sens i może sporowokowało do dyskusji. Chyba się nie pomylę pisząc, że nie ma takiej osoby, która by choć raz nie brała udziału w przyjęciu weselnym. Sama nie zliczę wszystkich, […]
Czasem słońce czasem deszcz… i łąka na filiżankach
Czasem deszcz To był całkiem udany dzień. Nie szkodzi że padało i że znowu zimno jak licho. Ważne że udało mi się dokończyć malowanie zestawu filiżanek dla Pana Prezesa. Gdybym wiedziała ile trudu muszę w to włożyć… uuuuuu… to nie wiem czy bym się podjęła zadania. Po namyśle stwierdzam, że tu bzdury wypisuję jakieś . […]
Gospodarowanie czasem, wiosna w ogrodzie i filiżanki w tulipany
Postanowienia Tak sobie dziś pomyślałam, że powinnam zacząć lepiej zarządzać swoim czasem. Gdzieś, kiedyś czytałam, że istnieją metody na ogarnięcie chaosu… w którym, bądź co bądź, świetnie funkcjonuję jak dotąd. Dla mnie świetnie, bo jednak wciąż chodzę do tej swojej pracy, w domu też przecież samo się nie zrobi, a i tutaj bywam systematycznie… co […]
Szalone słońce, Chochołowska i folkowy komplet do kawy
Słońce dzisiaj oszalało Kiedy rano otworzyłam oczy… pomyślałam… na bank nie włączyłam budzika i… wpadłam w panikę, dostając kilkusekundowego paraliżu całego ciała. Gonitwa myśli, masa pytań z prędkością światła przebiegła po głowie, wszytkie bez odpowiedzi, bo co tu można zrobić, kiedy się zaspało do pracy? Zebrałam się jednak na odwagę, sprawdziłam godzinę i… wieeeelka ulga… […]
Niedzielne serfowanie i filiżanki dla żeglarzy
Blogi, blogi, blogi… Dziś miałam wolną niedzielę, jedną z niewielu niestety, ale mogłam częściowo spędzić ją na czytaniu. Jest taka fajna grupa wsparcia dla blogerów, do której dołączyłam dzięki Małgosi i kiedy tam dziś zajrzałam… to przepadłam… Niedziela na tej stronie należała do wszystkich, którzy chcieli pochwalić się tym, o czym piszą, co tworzą czy jak żyją, […]