Kocikowa Dolina

Pracownia Artystyczna - Katarzyna Motyka

I żyli długo i szczęśliwie oraz koty dla nowożeńców.

A kiedy będziesz moją żoną… A kiedy będziesz moją żoną… umiłowaną, poślubioną, wówczas się ogród nam otworzy, ogród świetlisty, pełen zorzy. Rozdzwonią nam się kwietne sady, pachnąć nam będą winogrady, i róże śliczne i powoje całować będę włosy twoje. Pójdziemy cisi, zamyśleni,  wśród żółtych przymgleń i promieni, pójdziemy wolno alejami,  pomiędzy drzewa, cisi, sami. Gałązki […]

Bo do tanga trzeba dwojga… i energetyczna porcelana ślubna

Taniec jak życie O tangu wiele już powiedziano i wciąż mówić można.  Wiele tango ma odcieni, figur wiele i kompozycji by je móc zatańczyć… Określane na przestrzeni lat jako taniec miłości, namiętności, emocji wszelkich… niekiedy określane jako taniec dusz, niezwykle zmysłowy i efektowny.  Dziś klasyka. Tango, taniec jak życie. Każdą miłość można do niego porównać, […]

Mapy, znaki, drogowskazy, polne drogi i czerwone maki.

,,Znajdujesz dokładnie to, czego szukasz” Kiedyś wpadłam na ten cytat Beaty Pawlikowskiej i pomyślałam, że coś w tym wszystkim jest. Po namyśle rzeczywiście można stwierdzić, że jeśli nastawimy się pozytywnie, to spotykać nas będą właśnie takie rzeczy, dobre chwile, miłe zdarzenia, sympatyczni ludzie… Bywa też, że popadamy w spiralę negatywnych myśli i rozglądając się na […]

Bo życie składa się z małych chwil i leśny klimat na porcelanie.

Cieszyć się chwilą Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Przecież nie każda chwila w życiu jest taka wspaniała. Za dobrze by było… Chociaż, czemu nie.  Wszystko kwestia nastawienia.  Są tacy, którzy mając wszystko, narzekają bo lubią… tak dla zasady, z przyzwyczajenia. Inni, mając dobry wiatr i puste kieszenie, cieszą się właśnie tym wiatrem. Szczęśliwcy, których wszechobecny Matrix […]

Metamorfoza mojego miejsca, sens rozwoju i sens tworzenia

Dojrzewasz jako bloger… Do blogowania zbierałam się długo, jak to ja… Pielęgnowałam fanpage na facoebooku, odkładając uczenie się nowego na bliżej nieokreślony czas. Kiedy stworzyłam pierwszą wersję swojego miejsca tutaj, byłam zachwycona… przede wszystkim tym, że sobie poradziłam z uruchomieniem różnych gadżetów. No zero pokory 🙂  O naiwności… Dobre to to nie było, dziś już […]

Zaczarowany ogród w obiektywie i na porcelanie

Paleta barw Zapomniałam że mam taki ogród. Ktoś pomyśli… no stuknięta kobieta, i pewnie będzie miał rację 🙂 Sama wątpię często w to, czy moja normalność mieści się w normie, a jeśli już, to jaka jest tolerancja i kto te normy ustalał 😉  Po namyśle stwierdzam jednak, że taki stan coraz bardziej mi się podoba.  […]

O uważności, Joannie i kubki z wilkami

Drogowskazy Z teorii zawsze miałam pięć.  Tak bardzo uwierzyłam w tą teorię, że przeoczyłam moment, kiedy trzeba było ją zastosować w praktyce. Z wielką namiętnością potrafię opowiadać, że najcenniejsze co w życiu posiadamy, to właśnie jest samo życie.  Jedno, jedyne…  Do przeżycia w najlepszy sposób, w jaki potrafimy, możemy, chcemy… Sama natomiast odkładałam pewne sprawy […]

Hej wesele, hej wesele i patent na prezent dla nowożeńców

Luksusowo czy sielsko i z przytupem ? Taka świeżutka historia, więc na gorąco, dopóki wrażenia wciąż żywe… a to  co chcę napisać, by miało swój sens i może sporowokowało do dyskusji. Chyba się nie pomylę pisząc, że nie ma takiej osoby, która by choć raz nie brała udziału w przyjęciu weselnym.  Sama nie zliczę wszystkich, […]

Czasem słońce czasem deszcz… i łąka na filiżankach

Czasem deszcz To był całkiem udany dzień. Nie szkodzi że padało i że znowu zimno jak licho. Ważne że udało mi się dokończyć malowanie zestawu filiżanek dla Pana Prezesa. Gdybym wiedziała ile trudu muszę w to włożyć… uuuuuu… to nie wiem czy bym się podjęła zadania. Po namyśle stwierdzam, że tu bzdury wypisuję jakieś . […]

Szalone słońce, Chochołowska i folkowy komplet do kawy

Słońce dzisiaj oszalało Kiedy rano otworzyłam oczy… pomyślałam… na bank nie włączyłam budzika i… wpadłam w panikę, dostając kilkusekundowego paraliżu całego ciała. Gonitwa myśli, masa pytań z prędkością światła przebiegła po głowie, wszytkie bez odpowiedzi, bo co tu można zrobić, kiedy się zaspało do pracy? Zebrałam się jednak na odwagę, sprawdziłam godzinę i… wieeeelka ulga… […]