Na huśtawce… opowieści sanatoryjne i jaworowa filiżanka
Góra i dół Tego mi było trzeba… Odpoczynku. Po raz pierwszy w życiu wylogowałam się na dłużej ze swojej codzienności i poddałam regeneracji. Byłam przekonana, że coś takiego nie jest możliwe, kiedy w domu trwa remont, a pracy zawodowej też nie ubywa. A jednak… Kaśka wyjechała, a karawana szła dalej. Nie miałam pojęcia, że byłam […]
Wyzwania są po to, by wciąż sie rozwijać i ślubny komplet dla miłośników Guns N’ roses
Włączam szósty bieg Wróciłam z plecakim energii. Na razie plecak stoi nierozpakowany. Zanim go otworzę i zabiorę się do działania, muszę poukładać dom, w którym rządziły jakiś czas moje koty… i Pan mąż 🙂 Chcę przygotować sobie pole do działania, bo kiedy wrzucę szósty bieg, to nie lubię się zatrzymywać. Tak mam od zawsze i […]