Życie mija jak sen.. więc żyjmy naprawdę i spotkajmy się kiedyś przy kominku z filiżanką herbaty…

Apetyt na życie

Ostatnio doświadczam różnych skrajności… tak po prostu. 
To coś w rodzaju chodzenia po schodach, co któryś stopień… i to raz w górę, raz w dół.
Raz się uśmiecham, bo coś tam sobie wymyśliłam, by za chwilę poczuć lęk, czy dam radę, bo może to nie jest aż takie dobre, jak myślę… 
Jako urodzona optymistka przeganiam te głupie myśli na cztery wiatry, chociaż życie i tak ma scenariusze do rozdania.
Kolejny raz splot pewnych zdarzeń uświadomił mi, że tak naprawdę to niczego nie da się zaplanować… a komu się zdaje, że można, to tylko mu się zdaje… i to nie prawda, że wszystko co  dobre i złe przydarza się innym, bo ci inni to przecież także my.
Są radości, które niosą nadzieję i za moment wielki smuteczek, bo życie potrafi pokazać figę z makiem i to niespodziewanie.
Zagmatwałam, jak to ja…
U mnie wszystko w porządku i niech tak będzie jak najdłużej.
Smuteczki zawitały jednak na tyle blisko, że mocno mną wstrząsnęły i daję upust pisząc to wszystko, a że jest jak zwykle środek nocy, to wychodzi co wychodzi.
Sama nigdy nie umiałam planować długoterminowo, jeśli pojawia się jakiś pomysł, jego realizacja przebiega zazwyczaj spontanicznie.
Więc jeśli masz apetyt na życie, żyj naprawdę, żyj jak potrafisz najpełniej… 
  • bo akurat nie zawsze zapisujesz swoje genialne pomysły na kartce, a podobno każdego dnia conajmniej dwa takie wpadają nam do głowy i wtedy coś Cię może jednak ominąć.
  • bycie dobrym najpierw dla siebie to taki zdrowy egoizm, bo jeśli Tobie będzie dobrze, to wszystkim wokół także, pomyśl o tym. 
  • czego nie zgarniesz teraz, późnej straci na wartości albo się przedawni. Więc jak? Garściami?
  • nie trać czasu na czekanie, w trakcie oczekiwania też żyj i ciesz się tym co masz.
  • śmiej się, kiedy tylko nadarza się sposobność, śmech pozwala się zdystansować.
  • pozwól sobie na siebie, nie tylko dla siebie, niech inni też Ciebie doświadczą. 
  • omijaj szerokim łukiem tych, którzy w Ciebie wątpią, to są ich wątpliwości, nie Twoje.
  • kochaj
  • spełniaj marzenia.
  • nie bój się decydować.
  • nie bój się próbować.
  • nie bój się pomylić.
  • nie bój się żyć, nigdy nie wiesz ile jeszcze…

Przy kominku

A jeśli odważysz się na siebie, złapiesz życie za ogon i popędzisz za marzeniami, być może spotkamy się po latach z filiżanką herbaty przy kominku i uśmiechniemy do swoich myśli mówiąc…
–  dobrze to wszystko zostało rozegrane.
Przy okazji zostawiam Wam klimatyczną filiżankę z dzbankiem. Słoneczny komplet chyba pasowałaby do tego kominka i wieczoru wspomnień.
Jak Wam się podoba?

                                                      Wpis poświęcony Lusi

                                                         Dobranoc kochani… 
   

0 thoughts on “Życie mija jak sen.. więc żyjmy naprawdę i spotkajmy się kiedyś przy kominku z filiżanką herbaty…”

  1. Myślę podobnie. Wprawdzie nie jestem urodzoną optymistką, ale cieszę się z każdego dnia. Życie mnie nauczyło, by nie planować i tak ułoży się po swojemu. Staram się w miarę możliwości robić to, na co mam ochotę, bo już nic nie muszę. Komplecik przeuroczy, wesolutki, przywołujący same wspaniałe chwile. Pozdrawiam:):):)

  2. Po pierwsze – komplet wymalowałaś ślicznościowy, mniamuśny i taki "do zeżarcia tu i natentchmiast". 🙂 Po drugie – sen? Ja bym powiedziała, że jak oka mgnienie – za szybko, za szybko, za szybko i już. ;))) Tym bardziej ten kominek, to plotkowanie, to chwili celebrowanie… Się rozmarzyłam na koniec tygodnia pracy. 😉 Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie Kasiu Czarodziejko Ceramiki Użytkowej 🙂

  3. Życie jest krótkie, a my zajmując się jakimiś niewiele znaczącymi sprawami, skracamy je jeszcze bardziej. Staram się nie marnować czasu, ale nie zawsze się to udaje.
    Słonecznikowy motyw pozytywnie nastraja, więc herbatka ze "słonecznej" filiżanki smakuje wybornie.
    Pozdrawiam Cię, Kasiu, bardzo serdecznie:)

  4. Wstęp bardzo mi się dobrze czytało, wiesz? 🙂 napisałaś, że "zagmatwałaś" ale ja uważam, że ma w sobie dużo dobrej energii, wiary, i optymizmu 🙂 chętnie wróciłam do niektórych fragmentów, a "nie bój się pomylić" powinnam sobie chyba wytatuować na czole 😀 😀 bo miewam z tym problem 😉
    Świetny jest ten słonecznik, widziałam już na FB, i nie ma znaczenia który raz go widzę – bardzo mi się podoba! 🙂

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top