Ja to mam szczęście… i Mały Książę

Kto rozdaje dobre karty na starcie?

Podzielę się dziś taką myślą, która towarzyszy mi od zawsze i zasługuje na to, by ją rozwinąć, skoro już mam tu takie swoje miejsce.
Długo czekała sobie ta myśl i dojrzewała, nabierając kształtów i kolorów różnych. 
W tak zwanym międzyczasie, z biegiem lat, zbierałam potwierdzenia wszelkie, że ta moja myśl to najlepsza myśl jaka może istnieć.
Czyżby myśl uniewersalna?
Wiecie co myślę?
Myślę, że ja to mam szczęście 🙂
Uśmecham się sama do siebie, kiedy czytam to, co napisałam, a napisałam to z pełną świadomością.
Dla każdego posiadanie szczęścia oznacza co innego. 
Moje posiadanie szczęścia oznacza wszystko 🙂
Bo tak się składa, że już na starcie dostałam dobrą kartę.
Lubią mnie tam? Czy co? 
Obojętnie gdzie bym się nie znalazła, zawsze dostrzegam tylko jasne strony… a pozytywne myślenie przyciąga tylko pozytywne rzeczy.
Cała reszta to tego konsekwencja. 
Miałam szczeście być beztroskim dzieckiem i mieć cudowne dzieciństwo, mieć fajnych rodziców i najlepszą rodzinę, jaka mogła mi się trafić…
Mam szczęście, bo wiem co to miłość i nie będę rozwijać tego punktu, bo to oczywiste.
Mam szczęście być mamą najlepszych dzieci, które mam nadzieję, też kiedyś pomyślą, że miały podobne szczęście..
Mam też szczęście, że rodzina, której częścią jestem, potrzebuje mnie w takim samym stopniu, jak ja potrzebuję jej.
Szczęściem też jest to, że wciąż sama mogę mówić do kogoś mamo… że mam brata z całym jego dorobkiem 😉 mam na myśli jego rodzinę… z  Pipinem włącznie 🙂
Szczęściem było spotkać tych wszystkich ludzi na swojej drodze. Niektórzy byli przez chwilę, inni są nadal, a kolejni… mam nadzieję nadchodzą.
Szczęściem było zdobywać szczyty gór… nie wszystkie oczywiście, ale jednak… móc zobaczyć cudowne miejsca i podziwiać świat z różnej perspektywy…
Szum morza o różnych porach roku, moje śpiące koty i moja pasja, która tak wiele dla mnie znaczy.
Szczęściem jest też to, że nawet najtrudniejsze sytuacje znajdują zawsze dobre rozwiązanie, że wystarczy mi to wszystko co mam, a nie oczekując cudów, życie potrafi wciąż mile mnie zaskoczyć, a wtedy myślę sobie… ja to mam szczęście…

                                  ,, Szczęście nie jest stacją do ktorej przyjeżdżasz. 
                                     Szczęście to sposób podróżowania”
                                 
                                                                            Margaret Lee Runbeck






Mały Książę


Kubek który tu dziś opublikuję, jest jednym z tych bardziej wyjątkowych, które w Kocikowej Dolinie powstały…
Grafika to replika zapożyczonej grafiki z netu.
Nie umiem odpowiedzieć dlaczego… 
Od samego początku towarzyszyła mu bardzo silna, pozytywna energia.
Niewiele było takich prac.
Pasuje tu idealnie.


                                                   Mamy wiosnę, widzieliście dziś ?
                                               Ja widzialam… w śniegowej sukience…
                                                               Dobranoc mili 🙂

0 thoughts on “Ja to mam szczęście… i Mały Książę”

  1. Zawsze szukam dobra
    tam gdzie źle, chociaż odrobiny, i zawsze szukam światła, tam gdzie ciemno. I chociaż czasami spotykałam niezbyt ciekawych ludzi, szukam wytłumaczenia dla tej ciemniejszej strony ich natury. Mogłabym się podpisać pod Twoimi słowami 🙂 Tak sobie patrzę na Ciebie i widzę w oczach piękną duszę . Czytając to, co piszesz i tworzysz , wiem, że tak jest . Kubek cudny ! Pozdrawiam ciepło, znowu śniegiem sypnęło. Niech juz wiosna zadomowi sie na dobre .

  2. Sabinko, wszystko kwestia nastawienia do życia… tak mi się zdaje, chociaż po namyśle… ja naprawdę dostałam tą dobrą kartę, choćby dlatego, że to nastawienie posiadam 🙂

  3. Kasiu cudowny kubeczek, a co do szczęścia… cudownie, że je zauważasz. O ile życie staje się piekniejsze gdy szczęście jest w nas i możemy je dawac innym. pozdrawiam i do zobaczenia niebawem:-)

  4. Lubię takich ludzi jak Ty, którzy cieszą się z tego co mają 🙂 Nie psują innym życia ciągłym narzekaniem na wszystko w około …
    Ja jestem urodzoną optymistką i chyba taką już zostanę 🙂
    Kubeczek jest zachwycający !!!!!!!!

  5. Kasiu kubek cudowny 🙂 Jeśli chodzi o szczęście to tak czuję się szczęśliwą osobą, czasem jak przyjdą trudne chwile to o nim zapominamy, ale warto być pozytywnie nastawionym do życia 🙂

  6. Wiesz dzięki Twojemu wpisowi sama zaczęłam się nad tym zastanawiać 🙂 Nad moim szczęściem i też mogę stwierdzić, że jestem szczęśliwym człowiekiem 🙂 Choć życie wielkie kłody mi rzuca pod nogi zawsze się staram widzieć pozytywy 🙂 Dziękuję Ci za tą myśl, dała mi dużo do myślenia 🙂 Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko 🙂 Kubeczek jest rewelacyjny 🙂 Chciałabym zamówić u Ciebie ale cały czas nie mogę się zdecydować co miałoby na nim być 🙂 Tyle pomysłów 🙂

  7. Cieszę się że czasem te moje przemyślenia ktoś przeczyta 🙂
    Staram się nie przynudzać, bo pewnie dałabym radę, i nikogo nie pouczać, bo sama wciąż się uczę…
    Jak wymyślisz sobie kubek, zapukaj. Stworzymy go razem 🙂

  8. Kasiu Kochana…Od czego by tu zacząć. Kubek jest absolutnie cudowny, wyjątkowy. Od lat jestem wielką miłośniczką "Małego Księcia", dla mnie to absolutne arcydzieło. Więc bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam u Ciebie kubek z tak mi bliskim motywem.
    Pięknie i bardzo prawdziwie piszesz o szczęściu, jak dobrze, że je doceniasz w swoim życiu. W dzisiejszym świecie brakuje nam wdzięczności za to kim jesteśmy, za to, co mamy, kogo spotykamy.
    Ty, w tym pięknym wpisie, nam o tym przypomniałaś:) Dziękuję Ci za to i bardzo mocno ściskam:)

  9. Wspaniale, że masz w życiu tyle szczęścia i jeszcze cudowniej, że masz w sobie tyle wdzięczności! 🙂 Kubek jest przepiękny, jak zawsze 🙂

  10. Kasiu, wspaniały wpis… 🙂 uśmiechałam się podczas czytania, od początku do końca… pięknie to wszystko ujęłaś 🙂 a kubeczek pasuje idealnie… ogólnie w całym poście jest mega ładunek pozytywnego myślenia i energii, czuć to w każdym słowie!

  11. Hej Kasiu, cudny kubeczek:). A co do reszty, to dokładnie tak jest – wszystko zaczyna się w naszej głowie. Pozytywne nastawienie, to podstawa. Uściski!

  12. Bardzo mądre i prawdziwe słowa. Staram się podobnymi w życiu kierować, nie zawsze się udaje. Piękny kubek. Nigdy nie była miłośniczką tej opowieści ale może kiedy mnie zmuszono w szkole podstawowej do zapoznania się z nią byłam za głupiutka by ją na prawdę zrozumieć.
    Pozdrawiam.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top